Test miksera TASCAM Model 12

Przemyślana i logiczna konstrukcja, która ma szansę zdominować sekcję kompaktowych mikserów dźwięku. Mikołaj Pawlak 4 listopada 2020, 09:00 Polsound sp. z o.o
Tascam MODEL 122.800 zł
  • Uniwersalność
  • Bardzo dobre brzmienie przedwzmacniaczy
  • Interfejs i nagrywarka SD, USB i odtwarzacz Bluetooth
  • Funkcje na koncerty, podcasty i dla studia
  • Innowacyjne połączenie analogu z cyfrowym dodatkiem
  • Kilka opcji znanych z dużo droższych konsolet
  • Znakomity wygląd
  • CENA!
  • Procesor efektów mógłby być nieco bardziej dopracowany
  • Błyszczący plastik pod wyświetlaczem jest niepotrzebny, całość mogłaby być wykonana tak jak reszta
  • Brak możliwości włączenia filtrów półkowych w korektorze master
  • USB-C przy częstym odłączaniu może nie być tak niezawodne jak standard typ B, jest nieco bardziej podatne na uszkodzenia

Jeżeli chodzi o rynek stacjonarnych mikserów dźwięku, to jest tego dużo. Bardzo dużo. Począwszy od prostych i stosunkowo tanich konstrukcji, po istne potwory, które mimo swoich gabarytów i, z często stuprocentową, analogową duszą na pokładzie, ciągle cieszą się dość dużą popularnością. Po drugiej stronie natomiast są konstrukcje cyfrowe. Drogie, często nieosiągalne dla domowych użytkowników, lecz z dużo większymi możliwościami i elastycznością pracy.

A co, gdyby połączyć te dwa światy, w kompaktowym wydaniu i w cenie, na którą będzie można sobie zwyczajnie pozwolić? Myślę, że takie pytanie zadali sobie projektanci konsolety Tascam Model 12, który kilka tygodni temu pojawił się, dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora, na moim studyjnym biurku. Jak to określił producent, jest to “zintegrowany pakiet do miksowania i nagrywania przeznaczony dla twórców muzyki i multimediów, autorów piosenek i wykonawców.” Można by przez to wnioskować, że w takim razie bardzo uniwersalne urządzenie - a jak jest naprawdę? Przekonajmy się!

 

Pierwsze wrażenia

Trudno by było mi rzec, że mikser nie wygląda klasycznie. Tak naprawdę, gdyby nie ten wyświetlacz w prawym górnym rogu, to Model 12 wygląda jak stara, dobra, analogowa konsoleta z pięknymi, drewnopodobnymi bokami i charakterystycznymi dla Tascama pokrętłami. Całość została oczywiście zbudowana w wytrzymałej, metalowej obudowie, której powierzchnia została zagospodarowana w stu procentach - jest nawet dość ciasno i przy pierwszym kontakcie nie można oprzeć się stwierdzeniu wręcz “przepychu” funkcjonalności. Po chwili odnajdujemy jednak, że całość posiada absolutnie analogowy workflow jedynie wspierany przez cyfrowe technologie i każdy, kto kiedykolwiek miał kontakt z tradycyjną konsoletę poradzi sobie z obsługą Model 12. Użytkownik dostaje do zrozumienia, że wbudowana “cyfra” jest tutaj jedynie dodatkiem, a nie punktem centralnym i ma jedynie ułatwiać, udoskonalać naszą pracę, a nie przeszkadzać. Warto jednak wspomnieć, że główne fadery są długości 60 mm - czyli nieco mniej niż standardowe 100 mm. Pracują one jednak bardzo gładko i sprawiają wrażenie wytrzymałych - z pewnością i bez większego problemu posłużą długi czas.

 

[img:1]

 

Do tematu budowy podepnę również kwestię zasilacza - jest on tradycyjny, podobny do tych, stosowanych w laptopach i łączy się z mikserem przy pomocy blokowanego złącza, które uniemożliwi przypadkowe odłączenie. Takie rozwiązania bardzo szanuję i doceniam ze względu na możliwość pracy live, gdzie wydarzyć może się dosłownie wszystko…

 

[img:3]

 

Jeżeli natomiast chodzi o łączność z komputerem, to odbywa się ona poprzez nowoczesne złącze USB-C (w zestawie), którego w profesjonalnym sprzęcie AV nie jestem ogromnym fanem (dużo bardziej wytrzymałe wrażenie robiło “drukarkowe” USB typ B), lecz oczywiście rozumiem - trzeba iść z duchem czasu. Jednak dzięki temu Model 12 kompatybilny jest także z urządzeniami mobilnymi opartymi na systemie iOS, więc coś za coś.

 

[img:4]

 

Do miksera dokupić możemy opcjonalnie dedykowaną torbę transportową CS-MODEL12 przełącznik nożny RC-1F. Na koniec wstępu wymiary - 343 × 360 × 99 mm i bardzo rozsądna waga 4.3 kg.

 

[img:17]

 

Channel strip

Najłatwiej będzie, jak w tej części “polecimy” od góry do dołu. Model 12 wyposażony został w 10 wejść analogowych. Wśród nich znalazło się osiem wejść mikrofonowych mono ze złączami XLR z przełączanym zasilaniem phantom (48 V). Co ciekawe, ich złącza wykonane zostały w technologii combo, co oznacza, że do tego samego wejścia możemy podłączyć zarówno wtyk XLR, jak i Jack 6.35 mm. Dwa ostatnie kanały to kanały stereo, które posiadają dodatkowe wejście Jack do podłączenia kanału prawego. Dodatkowo, kanały 1 i 2 posiadają wejścia insertowe, które służą do wyprowadzenia sygnału na różnego rodzaju procesory dźwięku.

Jest tutaj także kanał stereo oparty o złącze typu Mini-Jack, który przekierowuje bezpośrednio do kanału 9/10, więc nie można go liczyć jako osobny, lecz jest to zawsze bardzo fajny dodatek, który tylko zwiększa uniwersalność całej konstrukcji.

 

[img:6]

 

Przedwzmacniacze mikrofonowe Ultra-HDDA znalazły się na wejściach 1-6, które - jak zapewnia producent są jednymi z najczystszych i jednocześnie najcichszych - w temacie szumów własnych preampów na rynku, jakie można znaleźć w tym przedziale cenowym. Konstrukcja przedwzmacniacza mikrofonowego TASCAM Ultra-HDDA (High Definition Discrete Architecture) jest w całości oparta na dyskretnych komponentach, podobnie jak klasyczny, profesjonalny sprzęt. Osiągają niesamowitą ocenę EIN na poziomie -128 dBu, co oznacza, że poziom ich szumu wejściowego jest praktycznie poniżej zakresu słyszalności. Domyślnie zapewniają one zakres gainu na poziome ok. 50 dB, co jest w zupełności wystarczające do obsługi większości dynamicznych, pojemnościowych i wstęgowych mikrofonów. A jaka jest prawda? O tym opiszę w sekcji “Brzmienie”.

 

[img:7]

 

Zasilanie Phantom +48 V włączane jest globalnie pojedynczym przyciskiem, na wszystkich kanałach. Osobiście wolałbym, gdyby zostało ono podzielone przynajmniej na dwie części 1-4 i 4-10.

Idąc dalej, po pokrętle wzmocnienia Gain i diodzie sygnalizującej wchodzący sygnał znalazł się przycisk filtru górnoprzepustowego ustawiony w punkcie 100 Hz i przycisk “INST”, który zamienia ten konkretny kanał w kanał o wysokiej impedancji, dedykowany do obsługi instrumentu bez potrzeby stosowania zewnętrznego symetryzatora. Kolejny jest trójpozycyjny przełącznik MODE, który odpowiada za tryb pracy kanału. Ten może pracować w trybie standardowym (DIRECT), PC (wówczas sygnał do kanału kierowany jest z komputera) lub MTR (sygnał kierowany jest do kanału z wejścia karty SD).

 

[img:8]

 

Następny w kolejce znalazł się kompresor, który - co ciekawe, oparty został o pojedyncze pokrętło. Bezpośrednio po nim ukazuje się niebieska sekcja korektora barwy. Na jego pokładzie znalazły się filtry działające w zakresie +- 15 dB, na częstotliwościach:

 

  • Hi 10 kHz,
  • Środek regulowany 100 Hz - 8 kHz
  • Low 80 Hz

 

Czyli - w skrócie - dosyć logicznie i bezpiecznie z dźwiękowego punktu widzenia. Regulowany punkt środka to wbrew pozorom funkcja, daje nam dużo większe możliwości w porównaniu do ustawionego na sztywno zestawu częstotliwości, co w mojej opinii zawsze jest ogromnym plusem.

 

[img:9]

 

Po sekcji korekcji nadszedł czas na wysyłki. Na pokładzie Model 12 mamy dwie możliwe wysyłki do szyn Aux - pierwsza, tradycyjna a druga może pracować także jako wysyłka do wbudowanego procesora efektów. W sekcji master możemy indywidualnie regulować ich głośność, włączyć wyciszenie oraz funkcję AFL - dla każdego z osobna! Aux’y mogą być wysłane do dwóch wyjść słuchawkowych lub bezpośrednio do dwóch wyjść Jack 6.35 mm znajdujących się na panelu tylnym. Sekcja AUX może być także globalnie ustawiona jako POST-FADER - po tłumiku (domyślnie jest to PRE).

 

[img:10]

 

Standardem na każdym kanale jest także pokrętło panoramy, przycisk wyciszenia MUTE i SOLO (możemy w ustawieniach wybrać tryb PFL, AFL i Solo in Place - więc wszystko, czego trzeba).

 

[img:11]

 

PRO TIP
 
Dla każdego, który się zastanawia o co chodzi w tych skrótach:

PFL - Pre Fade Listen - odsłuch przed suwakiem głównym kanału,
AFL - After Fade Listen - odsłuch po suwaku głównym kanału,
SIP - Solo in Place - wyciszenie reszty kanałów, odsłuch wybranego (niebezpieczne na live!)

 

Użytkownik ma też możliwość skorzystania z szyny SUB, do której przypisać może każdy z kanałów. Takowa posiada też, co ciekawe swoje własne wyjście stereo z tyłu miksera - oparte o złącza Jack 6.35 mm. Z kolei wyjście MAIN oparte zostało już na złączach XLR. O przycisku “REC” rozpiszę się więcej w sekcji o wbudowanym rejestratorze. Na koniec warto wspomnieć jedną z ciekawszych rzeczy, jaką jest wbudowany korektor globalny, którego można użyć na wyjściu master lub szynach AUX. Tak samo, jak kanały posiada on regulację tonów wysokich w punkcie 10 kHz, regulowany środek i tony niskie, które, w przeciwieństwie do kanałów ustawione zostały w punkcie 60 Hz, co jest zabiegiem logicznym. Użytkownik ma także możliwość zdecydować o szerokości filtra pasmowego. Szkoda jednak, że nie ma tutaj filtra półkowego, który chętnie zobaczyłbym właśnie w sekcji master.

 

[img:12]

 

Menu

Model 12 wyposażony został w wyróżnioną sekcję kontroli cyfrowej, w której znalazł się wyświetlacz LCD, 4 przyciski kontrolne, multifunkcjonalne pokrętło i czytelna sekcja transportu. Przyciski korelują bezpośrednio do tych, prezentowanych na wyświetlaczu a wszystkie parametry można bardzo łatwo i szybko edytować. Tak naprawdę, jeżeli chodzi o tą sekcję to jest to jedna z lepszych integracji “cyfry” w konstrukcji stricte analogowej, z jaką miałem okazję się spotkać w ostatnim czasie. Wszystko jest elegancko wtopione w obudowie, w przyjaznym dla oka nachyleniu. Pod wyświetlaczem znalazł się jednak znienawidzony przeze mnie plastik w wersji ekstremalnie błyszczącej. Po co? nie wiem. Takie rozwiązanie zawsze rysuje się na potęgę i kiepsko wygląda nawet po bardzo krótkim użytkowaniu. Moim zdaniem można było to rozwiązać nieco inaczej.

 

[img:13]

 

Uwagę przykuwa duży i czytelny wyświetlacz poziomu sygnału oparty na dwóch rzędach po 12 diod LED, którego jasność została dobrana tak, aby nie dawał “po oczach” i współgrał w tym temacie z jasnością samego wyświetlacza. To samo dotyczy wszystkich diod LED na pokładzie Tascama. Niby szczegół, ale często pomijany przez konstruktorów.

 

 

Interfejs audio USB, rejestrator SD i łączność Bluetooth

Wbudowany w Model 12, 12-ścieżkowy rejestrator, tworzy pliki WAV o jakości dźwięku do 24 bit / 48 kHz bezpośrednio na kartę SD. Można odtwarzać do 10 ścieżek równocześnie. Obsługuje funkcję metronomu, wklejania/wycinania i nadpisywania. Co ciekawe, skorzystać możemy z karty o pojemności do 512 GB, co zapewnia bardzo długi czas możliwych nagrań. W takim celu najlepiej jednak wyposażyć się w kartę SD klasy 10 lub wyżej, gwarantującej stabilną i niezakłóconą pracę rejestratora.

Rejestrator pozwala również na zaimportowanie plików WAV z innego miksera tej serii, jak Model 12, Model 16 czy Model 24. Oczywiście istnieje również możliwość wyeksportowania ścieżek w formacie WAV, które mogą być później bezpośrednio zaimportowane do programu DAW do dalszej edycji lub produkcji.

 

[img:14]

 

To jednak tylko jedna z dwóch funkcji rejestrujących. Następna w kolejce jest opcja rejestratora USB, kiedy to Model 12 działa jako interfejs 12 (10 kanałów wejściowych + miks stereo) na 10 wyjść. Każda ze ścieżek przesyłana jest bezpośrednio po przedwzmacniaczu w najczystszej możliwej formie sygnału. Konsoleta nie wymaga dodatkowego sterownika i może być podłączony do urządzeń Apple iOS przy użyciu opcjonalnej przejściówki. Oznacza to także, że działa bezpośrednio po podłączeniu do komputera, a jej konfiguracja zajmuje mniej niż minutę. Interfejs bez problemu radzi sobie z sytuacjami niskiej latencji, dzięki czemu bez problemu sprawdzi się do obsługi np. symulacji wzmacniaczy gitarowych z DAW w sytuacji na żywo.

Bardzo podoba mi się funkcja możliwości indywidualnego przypisania sygnału powrotnego z komputera do dowolnego kanału na konsolecie (dotyczy zarówno USB, jak i kart SD). Dzięki czemu możemy bez problemu mieszać te bezpośrednie - z przedwzmacniacza i te, płynące z komputera - co znacząco poszerza możliwe horyzonty. Dodatkowo, możemy przeprowadzić tzw. wirtualną próbę - kierując sygnał z komputera wielościeżkowo na kanały Model 12, zachowując możliwość korzystania z wbudowanych korektorów i wysyłek Aux. To ogromny plus i wręcz niespotykany na rynku tego typu konsolet, a w szczególności nie w tym przedziale cenowym!

 

[img:15]

 

Z kolei wbudowana łączność Bluetooth pozwala na odtwarzanie sygnału z kompatybilnego urządzenia korzystającego z BT wersji 5 o profilu A2DP (SBC, AAC). Szacowana możliwa odległość od odbiornika to aż 10 metrów. Co ciekawe, sygnał z Bluetooth przypisać możemy do kanału 9/10 lub szyny master. Parowanie odbiega się bardzo prosto, bezproblemowo i niczym nie różni się od innych urządzeń z Bluetooth. Zadowoleni będą też podcasterzy, którzy z pewnością skorzystają z wbudowanej funkcji mix-minus.

 

PRO TIP
 
Mix Minus to, jak sama nazwa wskazuje opcja wysyłania na wyjście miksera wszystkich ścieżek, oprócz tej konkretnej wyznaczonej przez użytkownika. (Cały miks MINUS ta ścieżka)

 

Kontrola MIDI i DAW

Gdyby tego było mało, to z powyższą sekcją powiązana jest także prosta, acz skuteczna obsługa programów DAW poprzez emulację protokołu HUI/MCU. Wewnątrz komunikatów kontrolnych znalazła się obsługa faderów, mute, pan, solo i sekcji transportu - czyli wszystko, co potrzebne.

Co ciekawe, Model 12 potrafi także wysyłać i odbierać komunikaty poprzez protokół MIDI, przy pomocy wbudowanych, standardowych złącz DIN. Kompletny MIDI-Chart znalazł się w instrukcji obsługi. Skorzystać można także z funkcji kodu czasowego MTC z obsługą wskaźnika pozycji utworu (SPP).

 

Sekcja efektów i metronomu

Na pokładzie Model 12 znalazła się dość rozbudowana sekcja efektów. Wbudowany procesor posiada 12 różnych typów efektów i może zostać użyty na wszystkich kanałach wejściowych, szynach AUX, SUB i głównej szynie stereo.

 

Lista efektów:

1. HALL1 (domyślny)

2. HALL2

3. ROOM1

4. ROOM2

5. PLATE

6. STUDIO

7. LIVE

8. DELAY1

9. DELAY2

10. PING PONG

11. CHORUS

12. FLANGER

13. DELAY+HALL1

14. DELAY+HALL2

15. CHORUS+HALL1

16. CHORUS+HALL2

 

I tutaj muszę przyznać. O ile cała reszta konsolety jest znakomicie dopracowana i rozbudowana, to efekty są jej najsłabszą stroną. Delaye - ok, modulacje - ok, ale fanem wbudowanych reverbów fanem nie jestem. Są bardzo syntetyczne, zalatują tanimi procesorami z lat 80. Może do sytuacji na żywo będą wystarczające, ale moim zdaniem do realizacji nagrań nie nadają się zupełnie. Możemy je oczywiście dość mocno skonfigurować i dopasować do potrzeb przy pomocy wielofunkcyjnego pokrętła, ale charakter pozostaje. Oczywiście w czasie pracy miksera możemy skorzystać z tylko jednego efektu na raz, co jest zrozumiałe - gdy chcemy skorzystać z więcej niż jednego musimy wspomagać się gotowymi presetami od numeru 13 w górę.

 

[img:16]

 

Ciekawą opcją jest wbudowane tap-tempo, które pozwala nam “nabić” tempo przy użyciu przycisku i dostosować do wykonywanego utworu tak, aby np. odbicia delay się zgadzały. To akurat jest potrzebne i bardzo często przeze mnie wykorzystywane. Funkcja ta też bezpośrednio wpływa na pracę metronomu, który może być przypisany do każdego z wyjść MAIN, SUB lub AUX lub do wyjść słuchawkowych 1 i 2 z indywidualną regulacją głośności. Mamy też dedykowane wyjście “Click” oparte o złącze typu Jack 6.35 mm.

Producent ma oczywiście możliwość wypuszczania aktualizacji do konsolety, w których mogą zawierać się różne nowe funkcjonalności i po cichu liczę, że poprawkę dostaną wbudowane efekty. Nie chcę też osądzać, bo być może właśnie takie miały być? Ale ja osobiście tego typu brzmienia fanem nie jestem, więc jeżeli ktoś kupuje ten mikser ze szczególnym uwzględnieniem korzystania z wbudowanych efektów, to polecam przesłuchać przed zakupem. Procesor efektów można kontrolować (wł/wy) przy pomocy zewnętrznego przełącznika nożnego RC-1F.

 

Brzmienie

Ahh… jeżeli mógłbym określić brzmienie tego Tascama, to nic innego nie może się nasunąć na usta jak klasyka. Ten z pozoru prosty mikser brzmi tak samo, jak wygląda, przywołując stare, dobre czasy, lecz bez ciągłej walki z poziomem szumu. Wbudowane przedwzmacniacze możemy w wyższych ustawieniach bez problemu przesterować aby uzyskać charakterystyczny, ciepły crunch, jednak bez nowoczesnego i siarczystego, cyfrowego przesteru. To jest dla mnie bardzo ciekawe zjawisko, bo otwiera także opcję skorzystania z tego Tascama jako prostego sumatora miksu wykonanego całkowicie w komputerze, co przy rozsądnym wykonaniu może być bardzo ciekawe brzmieniowo. Tak samo, możemy wykorzystać te przedwzmacniacze jako urządzenie efektowe, przesterowując np. gitarę basową lub wokal.

 

 

Przedwzmacniacze Ultra-HDDA znane są już od lat i nieprzerwanie przez Tascam udoskonalane. Są po prostu dobre, zapewniają skuteczny zakres wzmocnienia dla większości dostępnych na rynku mikrofonów (też SM7B! - podcasterzy!) i robią dobrą robotę, wraz ze wspomnianym wcześniej analogowym crunchem w ekstremalnych ustawieniach. Zgadzam się też ze stwierdzeniem, że są to najlepsze na rynku przedwzmacniacze w tym przedziale cenowym - i tutaj nie ma dyskusji. Żaden preamp z tanich interfejsów audio nawet im nie dorównuje (stan na 30.10.2020 - dajcie znać, jak coś się zmieni :)). Tutaj mamy ich aż sześć i to w wersji z wbudowanym wejściem wysokoimpedancyjnym - czego chcieć więcej?

Jeżeli natomiast chodzi o sekcję korektora barwy, to określiłbym ją jako prawidłową. Nie ma tutaj wodotrysków, a raczej robi tylko to, co ma robić i tyle - z bardzo podstawowym ustawieniem szerokości pasm i uniwersalnymi, dobrze dobranymi punktami częstotliwości. Nie oczekujmy tutaj chirurgicznej precyzji, to raczej dobrej jakości dodatek umożliwiający wykonanie podstawowych ingerencji w sygnał, i taki był raczej tego cel. Bardzo szanuję korekcję w sekcji Master, która chyba (już się powtarzam, ale nic innego nie da się powiedzieć) w tym przedziale cenowym praktycznie spotykana nie jest. Jest jeszcze wbudowany kompresor. Można by powiedzieć - z jednym pokrętłem za dużo nie zdziałamy. I to prawda. Ale tutaj chyba nie o to chodziło. Moim zdaniem trzeba to interpretować jako proste narzędzie do pracy na żywo, aby np. wyrównać poziomy wokali czy umiejscowić odpowiednio gitarę basową - i do tego ten kompresor nadaje się w stu procentach! Na małych eventach nic więcej nie trzeba. Owszem, kompresor można ustawić na poziomie “za dużo”, lecz może sprawdzi się to jako ciekawy, outboardowy efekt. Możliwości jest mnóstwo, a samo brzmienie kompresji jest raczej czyste i nieinwazyjne, choć - jak ze wszystkim, można z nim przesadzić nawet w sytuacji live. Fajnie jednak, że mamy taką funkcję na każdym kanale. W poprzedniej sekcji dużo pisałem już o efektach, i tak - nie jestem ich fanem w tej konsolecie. Ale jak wspomniałem, producent nie wyklucza przyszłych aktualizacji oprogramowania, więc wszystko może zmienić, uznajmy więc, że moja opinia jest ważna na dzień publikacji tego testu.

 

[img:18]

 

I teraz coś, czego się zupełnie nie spodziewałem. Chwilę po napisaniu podstawowego zarysu testu postanowiłem zajrzeć w instrukcję obsługi w poszukiwaniu schematu blokowego. I co się okazało? Okazało się, że bezpośrednio po przedwzmacniaczu cały sygnał wchodzi w procesor DSP. Oznacza to, że zarówno kompresja, korekcja barwy jak i wysyłki AUX realizowane są w sposób cyfrowy! Ciężko mi było w to uwierzyć, ponieważ do samego końca brzmieniowo miałem wrażenie całkowitego analogu. Oczywiście, moim zdaniem jest to ogromny plus, ponieważ w tym przedziale otwiera ogromne horyzonty rozwoju samej konsolety. Oznacza to, że gdyby producent tylko chciał (np. widząc zapotrzebowanie u użytkowników), to prostą aktualizacją może dodać dodatkowe możliwości konfiguracji EQ, czy zmienne parametry kompresji. Co - wspomnę po raz kolejny, w tym przedziale cenowym po prostu się nie zdarza.

 

Podsumowanie

Na początku podsumowania postanowiłem napisać cenę, w którą ciężko na początku uwierzyć. Jest to ok. 2.800 zł. Tak. Dwa tysiące osiemset złotych, nie euro. A teraz - ile funkcji jest na pokładzie? Mnóstwo. Ogrom. Dawno nie spotkałem się z tak dobrze wyposażoną, kompaktową konsoletą audio na rynku. Ma ona praktycznie wszystko, co potrzebne do zbudowania małego, domowego studia, realizacji i nagrania małego koncertu czy też podcastu z kilkoma gośćmi. W tym momencie praktycznie wszystkie drobne wady idą w zapomnienie, bo nawet troszkę wstyd w tym przedziale cenowym wymagać jeszcze więcej. Ten mały potwór napakowany jest funkcjami i dobrym brzmieniem po same brzegi nie odstając przy okazji od tradycyjnego designu Tascam, który ugruntował się na rynku przez wiele, wiele lat. To bardzo przemyślana i logiczna konstrukcja, która ma szansę zdominować sekcję kompaktowych mikserów dźwięku. A może i ja powinienem się w nią wyposażyć?

 

Portfel, baczność!

Co ciekawe, firma oferuje także nieco większe (w zakresie ilości kanałów) modele:

  • Model 16 (ok. 3.600 zł)
  • Model 24 (ok. 4.300 zł).

Brawo, Tascam!

 

Zobacz także: Webinar o mikserach TASCAM Model 12/16/24

 

Gdzie kupić?

Tascam Tascam tascam.com

Dystrybucja w Polsce:

Sklepy muzyczne > Tascam rozwiń listę sklepów

Pozostałe testy
Test systemu bezprzewodowego Sennheiser AVX Dokładnie pięć lat temu otrzymaliśmy przesyłkę z firmy Aplauz, dystrybutora Sennheiser w Polsce z napisem Sennheiser AVX. Każdy kamerzysta zna doskonale systemy bezprzewodowe serii G2 i G3, które w branży są standardem. Korzystaliśmy z...
Prezentacja systemu liniowego RCF HDL26-A RCF HDL26-A to pierwsza małoformatowa „liniówka”, do której postanowiłem zarejestrować recenzję. Nie tylko z powodu ich obecności u mojego progu, ale też z powodu niesamowitych funkcjonalności i mnogości różnorakich ustawień, które...
Test aktywnego systemu kolumnowego LD Systems MAUI 44 G2 Ten test powinienem zacząć od ankiety, w której pytanie brzmiałoby następująco: "Z czym kojarzy ci się firma LD Systems?". Zapewne większość odpowiedzi zawierałaby stwierdzenia o przystępnych cenowo urządzeniach branży nagłośnieniowej,...
Test kolumn głośnikowych LD Systems ICOA 12 A BT Dziś przychodzi mi pisać recenzję urządzenia, na które czekałem z ogromna wręcz niecierpliwością. Po raz pierwszy zaprezentowano je na targach NAMM 2020 i mimo, że wyglądają jak kolejne, najzwyklejsze aktywne kolumny nagłośnieniowe, to...
Kolumny głośnikowe DNA PLX 12 - Tanio i dobrze - da się! Rynek kompaktowych, aktywnych kolumn nagłośnieniowych rozwija się nieustannie, a na światło dzienne wystawiane są coraz to bardziej nowoczesne, wydajne i mobilne konstrukcje. Wszystko to sprawia, że świat profesjonalnych rozwiązań...
Test statywów Gravity TSP 5212 LB & TMS 4321 B Pod koniec zeszłego roku do mojego magazynu dotarł zestaw statywów kolumnowych i mikrofonowych - każdego w ilości dwóch sztuk. W tym momencie można by powiedzieć - statyw jaki jest, każdy widzi. Kawałek metalu, czasami plastiku i jedna...
Copyright © INFOMUSIC 2018

Szanowny Czytelniku

Chcemy dostarczyć Ci najlepszych możliwych wrażeń płynących z użytkowania serwisu, dlatego potrzebujemy Twojej zgody na lepsze dopasowanie treści reklamowych do Twoich zainteresowań. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy nasz użytkownik wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności opisującą sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. Pozostając na stronie akceptujesz jej postanowienia.

Przejdź do serwisu Nie teraz