Test aktywnego zestawu Electro-Voice EKX 12P i 15SP

Maciej Żulczyk 3 sierpnia 2015, 12:00 Audio Plus Sp. z o.o.
Electro-Voice EKX-12P3.800 zł
Electro-Voice EKX-15SP4.000 zł
  • Dobre, mocne brzmienie
  • Elastyczność montażu i zastosowania
  • Łatwość obsługi
  • Funkcja kardioidalnej konfiguracji subwooferów
  • Cena

Minęło 10 miesięcy odkąd na Infomusic.pl ukazał się pochlebny test najnowszych (na tamtą chwilę) zestawów aktywnych Electro-Voice ETX mojego autorstwa. Kolumny te zrobiły na nas, jak i na rzeszach klientów, spore wrażenie, dlatego kiedy parę miesięcy temu EV ogłosili premierę nowej serii EKX, z ciekawością oczekiwaliśmy dostarczenia ich testowego zestawu do naszej redakcji...

Nowa rodzina EKX jawi się jako rozwiązanie dla zainteresowanych osiągami ETX, jednak posiadających niewystarczający budżet na zakup tych - dosyć drogich - kolumn. Prezentowane na ostatnich ważnych targach branżowych, jak NAMM czy Musikmesse, modele EKX umiejscowione są - według słów samego producenta - powyżej serii ZLX i ELX oraz poniżej ETX pod względem ceny oraz wydajności.

 

[img:15]

 

Już wstępne oględziny pozwalają stwierdzić, że EKX to nieco bardziej okrojona wersja kolumn ETX, o mniejszej mocy i pozbawiona najbardziej zaawansowanych rozwiązań jak procesory FIR Drive, jednak wciąż oferująca jakość i innowacyjność Electro-Voice w postaci chociażby falowodów SST (Signal Synchronized Transducers), procesorów QuickSmart DSP, wytrzymałej obudowy z pokryciem EVCoat czy - uwaga - możliwości stworzenia konfiguracji kardioidalnej subbasów.

W skład rodziny EKX wchodzi łącznie 8 modeli, po 4 pasywne i 4 aktywne (dopisek P w nazwie modelu): mowa tu o pełnopasmowych, dwudrożnych paczkach 12" i 15" oraz subwooferach na pojedynczym głośniku 15" i 18". Do redakcji dostarczono nam dwie satelity EKX-12P i dwa subbasy EKX-15SP. Najczęściej otrzymujemy zestawy 2+1, teraz jednak był to układ 2+2, bo dystrybutor zasugerował, byśmy zwrócili szczególną uwagę na kardioidalną konfigurację modułów basowych. Nie ma więc co zwlekać, zaczynamy!

 

[img:2]

 

Electro-Voice: to widać od razu

Wizualnie, kolumny EKX bardzo zbliżone są do swoich poprzedników i od razu prezentują wysoką jakość wykonania i troskę o estetykę. Ich wykonane z 15-milimetrowej sklejki, wzmacniane od wewnątrz obudowy pokryte są znaną już z poprzednich modeli firmy warstwą patentowanego tworzywa EVCoat w kolorze matowej czerni, zapewniającego wysoki stopień ochrony przed urazami. Cały przód zarówno satelit jak i subwooferów chroni gruby grill z proszkowanej stali w tym samym co obudowa kolorze.

Dodatkowe wyposażenie obudów to po dwa solidne, metalowe uchwyty, gniazda na statywy (umieszczone od spodu dla satelit i na górze dla subów) oraz po 8 punktów M10 dla satelit, dodatkowo charakteryzujących się wcięciem monitorowym z jednej strony. Nawiasem mówiąc, moim zdaniem kolumny od Electro-Voice to jedne z najlepiej prezentujących się na rynku - minimalistyczny, mocny wygląd idealnie współgra z ich solidnością i wytrzymałością. Producent kładzie wielki nacisk na fakt, że wszystkie elementy tych kolumn, od przetworników i procesorów po uchwyty czy gumowe nóżki, wykonane są wyłącznie w zakładach produkcyjnych EV w Stanach.

 

[img:3]

 

Jako że EKX posiadają cieńszą od modeli ETX obudowę i de facto skromniejsze od tych drugich wyposażenie wewnętrzne, cechują się one dużo niższą wagą. Dla porównania: podczas gdy pełnopasmowy model 12" ETX oraz subwoofer 15" ważą odpowiednio 23.6/41.7 kg, dla serii EKX waga wynosi 18.8/26.2 kg! Ta znacząca redukcja umożliwia ich rozstawienie w pojedynkę - już samo to sygnalizuje ich przewidywane przeznaczenie jako mobilne systemy dla umiarkowanie wymagających zastosowań (ale o tym później).

Z tyłu każdej z kolumn mieści się panel kontrolny, ukazujący wejścia zasilające i włącznik, wejścia i wyjścia sygnału, ewentualne gałki kontroli sygnału wejściowego oraz niewielki wyświetlacz LCD i encoder do kontroli głównego poziomu i funkcji DSP. Podczas gdy subbasy oferują po dwa wejścia i wyjścia liniowe oraz wyświetlacz z kontrolerem, satelity przewidują ich samodzielne wykorzystanie: posiadają po dwa wejścia mikrofonowo-liniowe z osobną kontrolą sygnału na wejściu, dodatkowe wejście RCA, wyjście liniowe oraz wspomniany wyświetlacz z encoderem. Poniżej na panelu mieści się jeszcze otwór chłodzący. Tyle od zewnątrz, zobaczmy co paczki EKX mają w środku.

 

[img:4]

 

Komponenty wyłącznie "Made in USA"

Wewnątrz każdej z kolumn EKX znajdują się wzmacniacze mocy klasy D o mocy szczytowej 1.500W (satelity) i 1.300W (subwoofery). Te pierwsze wyposażone są w przetworniki nowej generacji: niskotonowe EVS-12M (12") oraz tytanowe drivery kompresyjne DH-1M (1"), sparowane z falowodami SST (Signal Synchronized Transducers) o dyspersji 90x60 stopni.

Technologia SST również znana jest już z serii ETX: wykorzystuje ona specjalną konstrukcję szerokich falowodów zamontowanych nieco z przodu kolumny, co pozwala na fizyczne zrównanie pracy obu przetworników, a także pełne wykorzystanie powierzchni przedniej kolumny - rezultatem takiego rozwiązania ma być, oczywiście, spójna i pozbawiona interferencji współpraca głośników LF i HF. Subbasy EKX-15SP posiadają pojedynczy, 15-calowy woofer EVS-15C.

 

[img:16]

 

Za kontrolę brzmienia, zarówno automatyczną jak i tę z udziałem użytkownika, odpowiadają procesory DSP. W niniejszej serii procesory FIR Drive zastąpiono modułami QuickSmart DSP - w odróżnieniu od swoich większych braci modele EKX nie posiadają już zaawansowanych filtrów FIR czy wyprzedzeniowych limiterów typu „look-ahead”, wykorzystują natomiast mniej obciążające filtry IIR i standardowe algorytmy limiterów (wprowadzenie do różnic między jednymi a drugimi można znaleźć w moim teście serii ETX). Należy pamiętać, że wykorzystanie bardziej standardowych a mniej high-endowych narzędzi cyfrowych nie oznacza, że są to produkty „gorsze” - istotą, jak można się domyślać, jest osiągnięcie kompromisu między wyposażeniem a budżetem.

 

QuickSmart DSP

Wśród funkcji procesora QuickSmart DSP znajdują się automatyczne procesy, jak limiter audio czy inteligentny system zarządzania termicznego, który pobiera informacje z czujników rozmieszczonych w kolumnach i wysyła je do wiatraka, który dostosowuje prędkość swojej pracy do wymogów w danej chwili. Dodatkowo, oferuje on dostęp do ustawień użytkownika, jak presety, equalizer czy konfiguracja kardioidalna dla subwooferów.

 

[img:6]

 

Dostęp do nich odbywa się z charakterystycznego dla nowych produktów Electro-Voice pojedynczego encodera z funkcją ‘push for DSP’: wciśnięty, wyświetla on menu ustawień na ekranie. Stamtąd odbywa się dostęp do presetów dla trybów pracy: Live, Music, Speech, Club, będących de facto presetami equalizera dla nagłośnienia występów muzycznych, odtwarzania nagrań, nagłośnienia mowy i zastosowań DJ-skich. Jak podpowiada sama intuicja, i co widoczne jest na wykresach charakterystyki częstotliwościowej, ustawienia te zmieniają przede wszystkim odpowiedź dolnego pasma (najniższa dla Speech, najwyższa dla Club) oraz obcinają nieco środka (w przypadku Club i Music).

Jak i w poprzednich seriach, Electro-Voice zadbał też o filtry zapewniające płynną i optymalną współpracę między satelitami i subwooferami (swojego autorstwa jak i sprzętu innych firm). Zarówno paczki pełnopasmowe jak i basowe oferują szereg filtrów, odpowiednio dolno- i górno-zaporowych: satelity oferują cztery filtry dolno-zaporowe Linkwitz-Riley o stromiźnie 24 dB na oktawę o częstotliwościach 80 Hz, 100 Hz, 120 Hz i 150 Hz, a także konkretne presety dla modeli subów EKX-15SP, EKX-18SP i ELX-118P (domyślnie filtry te są zdeaktywowane).

 

[img:8]

 

Subwoofery natomiast oferują ich odwrotność, czyli filtry górno-zaporowe Linkwitz-Riley 24 dB/okt., 80/100/120/150 Hz i presety dla modeli EKX-12P, EKX-15P, ELX-112P, ELX-115P, ZLX-12P i ZLX-15P (domyślne ustawienie to 100 Hz). Ciekawe, że producent uwzględnił współpracę nowych paczek jedynie z niższymi seriami, brakuje natomiast presetów dla modeli ETX.

Dalsze presety to te optymalne dla umiejscowienia (Tripod: na statywie / Monitor: odsłuch podłogowy / Wall: zamontowany na ścianie / Suspend: podwieszony z sufitu). One również kontrolują głównie dolne pasmo i kompensują jego nadbudowę przy umieszczeniu kolumny na podłodze bądź przy ścianie. Dla subwooferów dostępne są ustawienia Normal i Kardioid (o tym za chwilę).

 

[img:7]

 

Jeżeli po wyborze tych ustawień potrzebna jest dalsza optymalizacja, można wykorzystać zintegrowany, prosty korektor High/Mid/Low, oferujący szerokie, półkowe filtry dla pasm 6 kHz, 1.2 kHz i 80 Hz z kontrolą w zakresie -12 db / +6 dB. Na końcu listy znajduje się bardzo przydatna funkcja wyświetlania stanu limitera na umieszczonej z przodu lampce, konfiguracja wyświetlacza oraz zapis wszystkich ustawień w jednym z pięciu slotów użytkownika.

 

Wszechstronna konfiguracja

Jak na kompaktowe nagłośnienie aktywne przystało, kolumny EKX pozwalają na zróżnicowane opcje podłączenia i konfiguracji. Możliwe jest to dzięki uwzględnieniu wejść mikrofonowo-liniowych oraz dodatkowych wejść RCA na satelitach, a także niezależnej kontroli poziomów i zbalansowanych wyjść sygnału (pojedynczych dla satelit, podwójnych dla subwooferów).

 

[img:9]

 

Możliwe jest zatem stworzenie systemu pełnopasmowego lub monitorowego z jednej lub dwóch satelit z bezpośrednim podłączeniem odtwarzacza, mikrofonu lub z miksera, bądź też potężniejszego układu z pojedynczym lub wieloma subbasami. Należy jednak pamiętać, że jeżeli chcemy poprawnie wykorzystać moduły basowe, potrzebny już będzie mikser - EKX-15SP i EKX-18SP posiadają jedynie wejścia liniowe XLR. W przypadku posiadania ich w ilości większej niż jedna sztuka, możliwe jest stworzenie konfiguracji kardioidalnej.

Poprawne ustawienie dowolnego z powyższych wariantów jest proste i intuicyjne, pamiętajmy jednak, że wymaga ono wejścia w menu DSP i wybrania wszystkich ustawień zgodnie z scenariuszem w jakim pracujemy. Tylko poprawny wybór umiejscowienia paczek, filtrów HPF/LPF i odpowiednio ustawiony gain pozwoli na uzyskanie optymalnego brzmienia.

 

[img:10]


Kardioidalna kontrola subbasów - dla kogo i po co ? 

Najwyższa pora wspomnieć o jakże kluczowej zdolności tych systemów, jakim jest kardioidalna kontrola kierunkowości subbasów. Wielu DJ-ów, wykonawców czy realizatorów wie jak problematyczna może być nadbudowa niskich częstotliwości na scenie, szczególnie przy wykorzystaniu wielu modułów basowych przy wymagających imprezach i koncertach, negatywnie odbijająca się na jakości odsłuchu i komunikacji na scenie, sygnału z ustawionych tam mikrofonów czy choćby pracy gramofonów DJ-skich. Ze względu na fizyczne właściwości fal dźwiękowych o niskiej częstotliwości, promieniują one we wszystkich kierunkach z modułów basowych i są trudne do kontrolowania - idealnym rozwiązaniem natomiast było skierowanie energii dolnego pasma w stronę publiczności i z dala od sceny.

Dzięki zastosowaniu procesorów DSP w aktywnym nagłośnieniu możliwe było zaimplementowanie algorytmów pozwalających na kontrolę kierunkowości niskich częstotliwości - bazują one na opóźnieniu i odwróceniu fazy emitowanych sygnałów z dwóch lub większej ilości odpowiednio ustawionych względem siebie głośników. Firma Electro-Voice jest jedną z marek, która wprowadziła tę funkcjonalność do swoich zestawów, nie tylko tych z najwyższej półki.

 

[img:11]

 

Choć tworzenie układów kardioidalnych było możliwe wcześniej, wymagało skomplikowanych pomiarów i eksperymentów z umiejscowieniem głośników. W przypadku niniejszego sprzętu jest to niezwykle proste, ponieważ pomiarami i ustawieniami zajął się sam producent.

Aby stworzyć kierunkowy układ subooferów z serii EKX, wystarczy posiadać dwa lub trzy suby z tej serii (koniecznie te same modele) oraz ustawić je na jeden z trzech proponowanych przez EV sposobów: są to układy z 2 paczek (pionowo), trzech (pionowo) i trzech (poziomo). W każdym z układów ta skierowana w stronę sceny, czyli tam, gdzie chcemy zredukować poziom niskich częstotliwości, powinna z procesora DSP ustawiona być na Cardioid z menu Location, zaś reszta ustawień (filtrów, i tak dalej) powinna być identyczna dla jednych i drugich. Według specyfikacji producenta, przy poprawnej konfiguracji z tyłu powinniśmy zaobserwować redukcję dolnego pasma o maksymalnie 35 dB. Sprawdziłem: to naprawdę działa.

 

[img:14]

 

Wrażenia

Dzięki uprzejmości właścicieli, mogliśmy przetestować nowy sprzęt Electro-Voice w klubie Bufet w Stoczni Gdańskiej. Dostarczony nam zestaw 2 x EKX-12P + 2 x EKX-15SP szybko rozstawiliśmy na tamtejszej scenie i przystąpiliśmy do testów odsłuchowych z różnych źródeł i w różnych konfiguracjach z samymi satelitami, satelitami + subami oraz, oczywiście, w konfiguracji kardioidalnej.

Zanim opowiem o najważniejszym, chciałbym wspomnieć o samym transporcie i przygotowaniu tych urządzeń. Tu miłą niespodzianką była znacznie zredukowana waga, szczególnie w przypadku dołów - po wcześniejszych ETX-ach spodziewałem się męki z pakowaniem ich do samochodu, wnoszeniem po schodach, na scenę, i tak dalej. Jednak jako że waga testowanych obecnie paczek wynosi w przybliżeniu 19 i 26 kg, wszystko poszło szybko i sprawnie. Tu również chciałbym wspomnieć o wygodnych i ergonomicznych uchwytach, po dwóch na kolumnę (w przeciwieństwie do niektórych kolumn innych firm, które np. dla 20-kilowej skrzynki uwzględniają tylko jeden), a także ochronnym pokryciu EVCoat i prezencji tychże modeli - choć niewielkie, na scenie prezentują się wręcz dostojnie.

 

[img:1]

 

Choć oczywiście dołączona, instrukcja nie jest potrzebna do wstępnego przygotowania systemu do pracy. Wyświetlacz LCD, proste i czytelne menu oraz jedno-encoderowy interfejs przyczyniają się do niezwykle prostej obsługi, a pozycje w menu są zrozumiałe same przez się. Jako że do dyspozycji miałem pełen komplet EKX, wybrałem tylko odpowiednie presety filtrów dla konkretnych modeli i ustawienie ‘tripod’ dla satelit, dostosowałem gain (pojedyncza gałka z wyraźną podziałką odpowiada za sygnały mikrofonowe i liniowe) do sygnału wejściowego. Jedyne, co było konieczne do odnalezienia w instrukcji to rzecz jasna sugerowane umiejscowienie dla pracy kardioidalnej.

Po jakże pozytywnych wspomnieniach z ETX’ami miałem pewne obawy co do obiektywności swojej oceny brzmienia ich nowych pobratymców: z jednej strony poprzeczka została postawiona bardzo wysoko, z drugiej zaś mogłem odnieść się do nich zbyt przychylnie, jako że to w końcu ta sama, solidna marka. Mając to wszystko na uwadze zacząłem od odsłuchania kilku ulubionych utworów i natychmiast zrozumiałem, że umiejscowienie zestawów EKX w stosunku do innych serii produktowych od EV (poniżej ETX, powyżej reszty) jest jak najbardziej trafne.

 

[img:5]

 

Przede wszystkim, nie zawiodła mnie głośność. Jak na dwunastocalowe satelity o mocy szczytowej 1.500W, a więc o 500W niższej od serii flagowej, zestaw ten jest bezkompromisowy. Głośność nie do wytrzymania na dłużej niż paręnaście sekund w pomieszczeniu przewidzianym na jakieś 200 osób osiągnąłem ledwie aktywując zintegrowany w kolumnach limiter - jego pracę sygnalizowały mi lekkim miganiem lampki na frontach kolumn. Sprawdzenie poziomów potwierdziło, że kolumny te miały jeszcze trochę zapasu.

Kwestią nadrzędną pozostaje jednak brzmienie, które wpisało się dokładnie w moje oczekiwania: choć nie tak wyrafinowane jak w przypadku ETX-ów, do opisu go można użyć większość z dobrze znanych superlatyw, jak czyste i klarowne, mocne, pełne, i tak dalej. Aby nie powtarzać w kółko tego samego, po raz kolejny odniosę się do "czołówki" aktywnych zestawów od EV. W porównaniu z nimi zestawy EKX oferują nieco agresywniejszą, nie aż tak "lotną" górę oraz bardzo wyrazisty górny środek. Przy najwyższych poziomach, przy uważnym wsłuchaniu, słychać nieco pracę limitera i delikatnie pojawiające się zniekształcenia, z naciskiem na "nieco" i "delikatnie": pamiętajmy, o innego rodzaju procesorach i filtrach tu zastosowanych.

 

[img:13]

 

Co oczywiste, sama para dwunastek nie gwarantuje niezbędnego kopa do ciężkiej muzyki gitarowej czy klubowej - tu jednak w sukurs przychodzi para piętnastocalowych subów, które idealnie współgrają z satelitami oferując pełnię i prawdziwą moc, szczególnie dla muzyki rockowej i instrumentalnej. DJ-om, wymagającym nieco więcej, polecałbym przyjrzeć się modelom osiemnastocalowym.

Całość współgrała ze sobą bardzo płynnie, tworząc raczej zunifikowany system niż zbiór oderwanych od siebie elementów. Różnice w stosunku z serią wyżej rzecz jasna są, jednak odsłuch w obu przypadkach posiadał pewien wspólny mianownik, jakim była satysfakcja i przyjemne podekscytowanie. Pozytywnie zakończyły się też testy kardioidalnego układu subwooferów - dla niespodziewającego się takiej różnicy ucha może być to spore zaskoczenie! Doły miałem ze sobą dwa, byłem więc ograniczony do pierwszego układu z subem wycelowanym w tył i umieszczonym pod tym wycelowanym w stronę publiki. Nie ma co się rozwodzić - technologia ta jak najbardziej działa i choć ani mi się myśli podawać dokładną różnicę w decybelach, potwierdzam jej skuteczność. To świetne rozwiązanie dla kontroli dźwięku na scenie czy sytuacji gdzie kluczowe jest zachowanie obszarów o zredukowanej głośności (różnego rodzaju uroczystości, imprezy w pobliżu terenów zamieszkałych, itd.)

 

Podsumowanie

Najnowsza seria od Electro-Voice udowodniła (nieco wbrew wstępnym oczekiwaniom), że jest produktem uzasadnionym i wpisującym się w jasno określony przedział. Te czerpiące z najnowszych rozwiązań producenta kolumny oferują tańszą alternatywę dla ich flagowej serii ETX, z którymi trudno było nie porównywać prezentowanych tutaj paczek EKX: choć pozbawione eksklusywnego wyposażenia i brzmienia na studyjnym poziomie, nadal są kolumnami wysokiej jakości, bardziej konwencjonalnymi, lecz jak najbardziej wydajnymi i wartymi swojej ceny. Trudno zresztą było spodziewać się, aby firma za nie odpowiedzialna naraziła swoją reputację tworząc produkt chybiony.

Oferują wszystko, co potrzebne jest jakościowym kolumnom nagłośnieniowym - dobre brzmienie, wysoki output oraz elastyczność montażu i zastosowania, dopełnioną bardzo prostą obsługą. Mówiąc w skrócie - są to nieco tańsze i skromniejsze zestawy ETX. Bardzo ważnym bonusem staje się niestandardowa funkcja kardioidalnej konfiguracji subwooferów, która w niejednym przypadku może zadecydować o wyborze akurat tej serii na tle innych dostępnych zestawów.

Pomijając tę ostatnią kwestię, zestawy EKX nie wnoszą wiele nowego do zatłoczonego rynku nagłośnienia aktywnego, są jednak rozwiązaniem dla zaufanych klientów marki EV chcących pogodzić ich najnowsze osiągnięcia z rozsądnym budżetem.

 

Ceny testowanego zestawu:

 
  • EKX-12P: około 3.800 zł
  • EKX-15SP: około 4.000 zł

 

Specyfikaca techniczna:

EKX-12SP:

  • Pasmo przenoszenia (-3 dB): 60 Hz - 18 kHz
  • Pasmo przenoszenia (-10 dB): 50 Hz - 20 kHz
  • Maks. ciśnienie akustyczne: 132 dB SPL
  • Dyspersja: 90° x 60°
  • Moc i rodzaj wzmacniacza 1.500 W (szczyt.), klasa D
  • Przetworniki: Niskotonowy 12" EVS-12M, wysokotonowy 1" tytanowy, kompresyjny DH-1M
  • Crossover: 1.7 kHz
  • Połączenia: 2 x XLR/TRS (wejście), 1 x RCA (wejście, stereo), 1 x XLR (wyjście)
  • Obudowa: sklejka 15 mm z pokryciem EVCoat
  • Wymiary: 607 x 375 x 356 mm
  • Waga: 18.8 kg

 

EKX-15SP:

  • Pasmo przenoszenia (-3 dB): 45 Hz - 150 Hz
  • Pasmo przenoszenia (-10 dB): 40 Hz - 180 Hz
  • Maks. ciśnienie akustyczne: 133 dB SPL
  • Moc i rodzaj wzmacniacza 1.300 W (szczyt.), klasa D
  • Przetworniki: Niskotonowy 15" EVS-15C
  • Filtry górnozaporowe: 80 Hz, 100 Hz, 120 Hz, 150 Hz
  • Połączenia: 2 x XLR/TRS (wejście), 2 x XLR (wyjście)
  • Obudowa: sklejka 15 mm z pokryciem EVCoat
  • Wymiary: 455 x 530 x 551 mm
  • Waga: 26.2 kg

 

Galeria zdjęć Electro-Voice EKX:

Gdzie kupić?

Electro-Voice Electro-Voice www.electrovoice.com

Dystrybucja w Polsce:

Sklepy muzyczne > Electro-Voice rozwiń listę sklepów

Pozostałe testy Test słuchawek RODE NHT-100  Rode wraz z modelem słuchawek NHT-100 dołączył do elitarnego grona producentów sprzętu studyjnego takich jak m.in.: AKG / Sennheiser / Beyerdynamic, którego używamy zarówno pracy, jak i w domowym zaciszu. Słuchawki profesjonalne mają... Test mikrofonów na USB Mackie EM Wybrałem na testy trzy mikrofony USB do podcastu z serii EM od Mackie, model najtańszy: EM-91CU, model najdroższy: Chromium, i model ze średniej półki cenowej, czyli EM-USB. Poznajcie moją opinię na ich temat.
Wielki test Mackie Bundle: Creator, Performer, Producer, Studio Na zestawy Mackie Bundle Creator, Performer, Producer, Studio składają się m.in.: monitory studyjne, interfejsy audio, mikrofony USB, słuchawki, mikser audio, oprogramowanie DAW i wszelkie niezbędne akcesoria studyjne.
Test systemu bezprzewodowego Mipro MI-58 Trzeba uczciwie przyznać, że tajwańska firma Mipro stara się nie pozostawać w tyle za światowymi gigantami systemów bezprzewodowych dwóch firm na literę S – jednej rodem z Niemiec, a drugiej z USA. W Polsce w zasadzie można ją...
Test mikrofonu Neumann M 147 Lampowy Neumann M 147 to mikrofon, który ma już kilka ładnych lat. Został wyprodukowany w 1999 roku i w dalszym ciągu jest przez wielu uważany za jeden z najlepszych mikrofonów do nagrań wokalnych czy lektorskich. Czasami używany jest... Test systemu Sennheiser Evolution Wireless Digital Systemy bezprzewodowe spod szyldu Sennheisera to jakość sama w sobie. Serie Digital 9000 czy Digital 6000 wyznaczają standardy w technologii cyfrowej bezprzewodowej transmisji dźwięku. Mają jednak jedną wadę… do tanich nie należą....